One shot #1
Meh, taki one shot na szybko. Nie, nie umarłam, jeszcze żyję. Po prostu nie miałam weny, żeby cokolwiek napisać. Łapcie i czytajcie. _____________ Starał się zamienić z nim tylko kilka słów, ale nie zawsze mu się to udawało. Musiałby mieć w sumie sporo szczęścia, żeby mu powiedzieć choćby 'cześć'. Jednak od kilku dni już mu to nie będzie dane. Heh, cierpienie ludzi, którzy są tchórzami, jest czasem śmieszne. W ciągu całej ludzkości miałem okazję widzieć ją w różnych wariantach, ale i tak nigdy nie przestanie mnie bawić. Najlepsi przyjaciele - ile ja ich już widziałem? Szczególnie tych sztucznych... Takimi zawsze gardziłem, a akurat jednego z nich mam teraz okazję widzieć. Takiego, wiesz, stalkera, który był chory na głowę i uważał go za swojego 'bff'. Lubił go zawsze nachodzić po zajęciach, robić zdjęcia z ukrycia, no, typowy, jak ja to nazywam, 'cichy' stalker. Tacy są jeszcze śmieszniejsi, wiesz? Bo nie mają odwagi wyznać swojej chorej pasji. Teraz sied...